Komentarz synoptyczny na 30 lipca 2026r.
W czwartek Polska pozostanie na skraju rozległego obszaru podwyższonego ciśnienia obejmującego wschodnią i południowo-wschodnią część Europy. Jednocześnie nad zachodnią częścią kontynentu utrzymywać się będzie zatoka niżowa związana z niżem znad rejonu Morza Północnego. Pomiędzy tymi układami nad naszym krajem zaznaczy się napływ coraz cieplejszej masy powietrza z południa i południowego zachodu.
Gradient ciśnienia nad Polską będzie niewielki, dlatego przepływ w dolnej troposferze pozostanie na ogół słaby. W środkowej troposferze utrzymywać się będzie słabo zaznaczony klin geopotencjału, sprzyjający osiadaniu powietrza, ograniczeniu rozwoju zachmurzenia oraz silnemu nagrzewaniu się warstwy przyziemnej. Aktywniejsza dynamika związana z górną zatoką niżową pozostanie jeszcze na zachód od granic kraju.
W ciągu dnia na przeważającym obszarze Polski dominować będzie zachmurzenie małe, miejscami niebo pozostanie bezchmurne. Nieco więcej chmur piętra wysokiego i średniego może pojawiać się okresami na północy oraz pod koniec dnia na krańcach zachodnich. Modele mezoskalowe wskazują na bardzo małe prawdopodobieństwo wystąpienia opadów, a ewentualne lokalne rozbudowanie chmur kłębiastych nie powinno prowadzić do rozwoju głębokiej konwekcji.
Najważniejszym elementem pogody będzie dalszy wzrost temperatury. Najchłodniej będzie na północnym wschodzie oraz w pasie wybrzeża, gdzie temperatura maksymalna wyniesie przeważnie od 24 do 28°C. W centrum kraju prognozowane jest około 29–32°C, natomiast na zachodzie i południowym zachodzie temperatura wzrośnie do 33–35°C. Lokalnie, zwłaszcza na Dolnym Śląsku, Ziemi Lubuskiej i w zachodniej Wielkopolsce, przy pełnym nasłonecznieniu możliwe będzie osiągnięcie około 36°C.
Wiatr będzie słaby, przeważnie południowy i południowo-wschodni, miejscami zmienny. Nad morzem w godzinach popołudniowych możliwe będzie rozwinięcie się lokalnej cyrkulacji bryzowej. Dopiero wieczorem na zachodzie kraju może zaznaczyć się niewielki wzrost prędkości wiatru związany ze stopniowym zbliżaniem się zatoki niżowej.
Warunki do rozwoju burz pozostaną niekorzystne. Pomimo silnego nagrzania podłoża zawartość wilgoci w troposferze będzie ograniczona, a prognozowana chwiejność termodynamiczna na większości obszaru kraju pozostanie niewielka. Jednocześnie zabraknie wyraźnego mechanizmu wspomagającego wznoszenie, aktywnego frontu atmosferycznego oraz dobrze zaznaczonej strefy zbieżności wiatru. Nad znaczną częścią Polski utrzymywać się będzie również warstwa hamująca swobodny rozwój konwekcji.
