Prognoza tygodniowa od 27.07.2026 do 2.08.2026

Prognoza tygodniowa od 27.07.2026 do 2.08.2026
Ostatni tydzień lipca ponownie przyniesie ochłodzenie, opady i burze, a następnie stopniowe ocieplenie. Na przełomie miesięcy, powrócą upały, nie wykluczone także że z burzami. Czekają nas także noce tropikalne, przez co krótkie, ale silne ocieplenie będzie miejscami trudne do zniesienia. Gdzie konkretnie popada? Jak długo utrzyma się upał? Jak wysokich temperatur możemy się spodziewać? Sprawdzamy w naszej prognozie tygodniowej!
Poniedziałek rozpocznie się wędrówką frontu chłodnego z północnego zachodu na południowy wschód. System początkowo przyniesie opady deszczu i narastające zachmurzenie, a później, zwłaszcza w centrum i na wschodzie, także burze. Miejscami zjawiska mogą być dość silne. Lokalnie zagrzmieć może jednak w większości kraju. Niemal wszędzie spadnie także deszcz, choć będzie on na ogół przelotny i lokalny. Popołudniu zacznie wkraczać do nas od zachodu chłodniejsza masa powietrza z pogodnym niebem, ale i silniejszym wiatrem, zwłaszcza na wybrzeżu. Temperatura maksymalnie sięgnie od 17-19 stopni na wybrzeżu, przez 19-20 na południu, 20-22 w centrum i na wschodzie, do 22-24 na zachodzie kraju. W nocy na ogół zanotujemy od 10 do 12 stopni. Nieco cieplej będzie nad samym morzem.
Wtorek będzie spokojniejszym dniem. Na niebie może się pojawić nieco chmur, a słabe opady deszczu wystąpią na północy, północnym – wschodzie oraz na południu – w rejonie obszarów górskich i podgórskich. Niewykluczone, że pojawią się też słabe burze. Po południu większość opadów zaniknie, a na niebie pojawi się więcej słońca. Noc z wtorku na środę spokojna, niemal bezchmurna i bez opadów. Na termometrach zobaczymy do 24/25 stopni w zachodniej oraz miejscami południowo – wschodniej Polsce. Na pozostałym obszarze kraju od 17/18 stopni na północy przez 22/24 w centrum po okolice 20 stopni w południowej i wschodniej Polsce. Noc chłodniejsza z temperaturami od 10/11 stopni na wschodzie przez 13/13 w centrum po 13/14 na zachodzie. W górach temperatura może spaść poniżej 10 stopni Celsjusza.
Środa, podobnie jak wtorek, będzie nieco deszczowa na północnym- wschodzie, dodatkowo w godzinach porannych opady także na Pomorzu. Prognozowane opady, które mają wystąpić na północnym -wschodzie ponownie będą przelotne i w większości niezbyt silne. Środa będzie też bardzo ciepłym dniem, lecz upał nie wystąpi. Niewykluczone, że około 30 stopni wskażą termometry na zachodzie. W całym kraju będzie ciepło, im dalej na zachód, tym goręcej. Najchłodniej będzie na północnym wschodzie – około 20 stopni, 22-24 w pasie Gdańsk-Łódź-Rzeszów, oraz 26-29 stopni Celsjusza w pozostałej części kraju. W środę wystąpi słaby wiatr, do 30 km/h lokalnie w porywach.
Czwartek to początek skwaru i upału na terenie naszego kraju. Po względnie ciepłej nocy termometry poszybują w górę, zwłaszcza na południowym – zachodzie i zachodzie, gdzie po południu osiągną maksimum w zakresie 34-36 stopni. Podobny upał wystąpi w pasie Koszalin-Poznań-Kraków, lecz będzie tam nieco chłodniej – około 32-34 stopni Celsjusza. Im dalej od zachodu, tym chłodniej – cały region wschodni nie przekroczy 31 stopni, zaś na Suwalszczyźnie odnotujemy 26-28 kresek powyżej zera. Burze będą mogły się pojawić na południu, lecz z powodu niestabilności rozgrzanej masy trudno określić gdzie dokładnie. Przyniosą ze sobą silniejsze porywy wiatru oraz silniejszy opad deszczu. Za dnia ponownie będzie wietrznie w centrum i na północy, co przyniesie niewielką ulgę przy wysokich temperaturach; porywy wyniosą maksymalnie 30 km/h.
Piątek upłynie nam pod znakiem płytkiego Niżu, który wędrować będzie przez nasz kraj. Dzień w całym kraju zapowiada się dość pogodnie i słonecznie, ale już od godzin porannych miejscami spodziewamy się przelotnych opadów konwekcyjnych i burz, które mogą im towarzyszyć. W pierwszej kolejności pojawiać się będą na zachodzie, a z biegiem dnia ich rozwój będzie możliwy już z całym kraju. Dzień będzie gorący i upalny. Po nocy, która na zachodzie będzie tropikalna, już o poranku czeka nas 26-27 stopni na termometrach na południu i zachodzie, 24-25 stopni Celsjusza w centrum i na północy i 22-23 kreski na wschodzie. W najcieplejszym momencie dnia w niemal całym kraju przekroczymy 30 stopni Celsjusza w cieniu – wyjątkiem będzie północno – zachodnia Polska, gdzie spodziewamy się jedynie 24-26 stopni. Najcieplej będzie na południu i w centrum, gdzie słupki rtęci sięgną nawet do 37 kresek.
Sobota nadal będzie słoneczna, chwilami burzowa i wciąż w wielu miejscach upalna. Opadów i ewentualnych burz spodziewamy się głównie na wschodzie i na południu, ale o poranku mogą też pojawić się lokalnie w centrum. Rano spodziewamy się od 13-14 stopni na północy kraju, przez 19-20 w pasie centralnym, aż po 22-24 kreski na południowym wschodzie. W południe najwyższych wartości temperatury spodziewamy się w południowej połowie Polski i na wschodzie – tam termometry znów wskażą ponad 30 stopni Celsjusza. Najcieplej będzie w okolicach Rzeszowa, gdzie spodziewamy się 26 stopni. Najchłodniej z kolei będzie na wybrzeżu, tam jedynie 19-20 stopni. Poza tym w północnej części kraju termometry wskażą od 22-23 do 27 kresek (im dalej na południe, tym cieplej).
Niedziela zapowiada się jako niemal dokładna kopia soboty. Będzie jeszcze więcej słońca i jeszcze mniej chmur, a opady i potencjale burze możliwe będą głównie na wschodzie. Niewielkie i chwilowe opady mogą się także pojawiać w górach. Temperatura o poranku znów ułoży się podobnie: od 17-18 kresek na północy, przez 20-23 stopnie w centrum, aż po 25-27 kresek na południowym wschodzie. W południe po raz kolejny najcieplej będzie na południu kraju i na wschodzie, gdzie termometry wskażą od 30-32 stopni, do 34-35 kresek na Śląsku i w okolicach województwa świętokrzyskiego. Poza tym od 20 kresek na wybrzeżu, do 27 stopni na pozostałym obszarze.
Przypominamy: z uwagi na odległy termin, prognoza może różnić się od faktycznego stanu pogody danego dnia. Zachęcamy do śledzenia naszych profili w mediaTch społecznościowych, relacji na https://obserwatorzy.info oraz w Monitorze Burz.
