Komentarz synoptyczny na 21 sierpnia 2026r.
W piątek Polska pozostanie w zasięgu rozległego układu niżowego obejmującego północną i północno-wschodnią część Europy, którego główny ośrodek będzie znajdował się w rejonie Morza Białego. Od strony Europy Zachodniej zaznaczać się będzie jednocześnie klin wyższego ciśnienia. Pomiędzy tymi układami nad Europą Środkową utrzyma się zatoka niżowa wraz ze strefą frontową, która w ciągu dnia będzie stopniowo przemieszczać się przez Polskę z zachodu i południowego zachodu w kierunku centrum oraz północnego wschodu. Przed nią zalegać będzie jeszcze ciepła i zasobna w wilgoć masa powietrza, natomiast za strefą frontową od zachodu zacznie napływać nieco chłodniejsze powietrze polarne morskie.
Poranne obserwacje dobrze pokazują obecność tego układu. Najniższe ciśnienie notowane jest nad północną i północno-zachodnią Polską, w granicach około 1007–1009 hPa, natomiast na południowym wschodzie utrzymuje się około 1012 hPa. Na zachodzie i nad morzem zaznacza się już przepływ z sektora południowo-zachodniego i zachodniego, podczas gdy nad centrum i wschodem wiatr jest jeszcze częściej południowy lub południowo-wschodni. Po nocnych opadach atmosfera pozostaje w wielu regionach bardzo wilgotna, co przy ponownym dziennym nagrzaniu będzie miało istotne znaczenie dla dalszego rozwoju konwekcji.
W pierwszej części dnia zachmurzenie będzie dość zróżnicowane. Po nocnych opadach miejscami utrzymywać się będą jeszcze chmury warstwowe i przelotny deszcz, ale pojawiać się będą również większe przejaśnienia. Najwięcej słońca powinno wystąpić początkowo we wschodniej i południowo-wschodniej Polsce, gdzie pozostanie również najcieplejsza masa powietrza. Temperatura maksymalna wyniesie około 21–22°C na północy, 24–27°C na znacznym obszarze centrum i zachodu oraz około 29–31°C miejscami na południowym wschodzie kraju.
Wraz ze wzrostem temperatury zwiększać się będzie chwiejność atmosfery. Nie będzie ona jednak rozłożona równomiernie – znaczna część energii konwekcyjnej skupi się przed przemieszczającą się strefą frontową i w obrębie lokalnych zbieżności wiatru. Jednocześnie w środkowej troposferze występować będzie wyraźniejszy przepływ, a ścinanie wiatru w warstwie 0–6 km będzie wystarczające do lepszej organizacji części komórek. Heliczność w dolnej troposferze nie wygląda natomiast na czynnik dominujący. W praktyce oznacza to przede wszystkim możliwość rozwoju burz wielokomórkowych, klastrów oraz miejscami krótkich struktur liniowych. Ryzyko trwałych, silnie rotujących superkomórek będzie mniejsze niż zagrożenie związane z intensywnymi opadami i silniejszymi porywami wiatru. Pola konwekcyjne wskazują ponadto, że sama chwiejność nie będzie tu jedynym czynnikiem – bardzo istotne będzie wymuszenie związane ze strefą frontową.
Od godzin popołudniowych aktywność opadowa i burzowa powinna ponownie wzrastać przede wszystkim na zachodzie i południowym zachodzie Polski. Następnie strefa opadów będzie stopniowo przesuwała się przez zachodnią i centralną część kraju w kierunku północnym i północno-wschodnim. Burze mogą miejscami łączyć się w większe klastry, a pomiędzy nimi występować będą także dłużej trwające opady o charakterze wielkoskalowym. W rezultacie głównym problemem może okazać się nie tyle wyjątkowo duża gwałtowność pojedynczej komórki, ile nakładanie się kolejnych opadów nad tym samym obszarem.
Szczególną uwagę należy zwrócić na Dolny Śląsk i sąsiednie rejony, a następnie Wielkopolskę oraz w dalszej części nocy Kujawy i część północnej Polski. W pasie tym miejscami możliwe są sumy opadów rzędu 40–60 mm, lokalnie około 70 mm. Burzom mogą towarzyszyć porywy wiatru dochodzące do około 80 km/h, a lokalnie również grad. Aktualne ostrzeżenia pokazują wyraźne przesuwanie się obszaru największego zagrożenia od południowego zachodu wieczorem, przez Wielkopolskę w godzinach późnowieczornych, w stronę Kujaw i północnej części kraju w drugiej części nocy.
Na południowym wschodzie przez znaczną część dnia utrzyma się najcieplejsze powietrze. Tutaj lokalnie również możliwy będzie rozwój burz, szczególnie w pobliżu stref zbieżności oraz w rejonach górskich i podgórskich, jednak dokładne rozmieszczenie komórek będzie mocno zależało od wcześniejszego zachmurzenia oraz stopnia nagrzania warstwy przyziemnej. Na północy kraju dzień będzie wyraźnie chłodniejszy i bardziej wietrzny, z przelotnymi opadami deszczu. Nad Bałtykiem wiatr z południowo-zachodniego będzie stopniowo skręcał na zachodni i północno-zachodni.
W nocy z piątku na sobotę strefa frontowa i związany z nią pas opadów będzie dalej przesuwał się w kierunku północno-wschodnim. Największa aktywność opadowa początkowo obejmie zachodnią i południowo-zachodnią Polskę, następnie Wielkopolskę, Kujawy i częściowo Pomorze. Burze stopniowo będą tracić swój typowo termiczny charakter, jednak dzięki wymuszeniu frontowemu wyładowania mogą utrzymywać się jeszcze przez kilka godzin po zachodzie słońca. Miejscami możliwe będą długotrwałe opady deszczu z wbudowanymi komórkami konwekcyjnymi, dlatego lokalne sumy dobowe mogą być znaczne.
Za przechodzącą strefą frontową wiatr będzie skręcał na zachodni i północno-zachodni, a od zachodu zacznie postępować ochłodzenie i stabilizacja atmosfery. W drugiej części nocy na zachodzie liczba burz będzie już niewielka, podczas gdy opady przesuną się bardziej nad centrum, północ oraz częściowo wschód kraju. Nad Bałtykiem gradient ciśnienia ponownie zacznie się zwiększać i w sobotę wiatr zachodni będzie stopniowo przybierał na sile.
