Komentarz synoptyczny na 16 sierpnia 2026 r.
W niedzielę nad Polską zaznaczać się będzie wyraźna przebudowa sytuacji barycznej. Głównym układem sterującym pogodą w naszej części Europy pozostanie niż ulokowany nad Skandynawią i rejonem Bałtyku, na którego południowym skraju znajdzie się Polska. Z niżem związany będzie chłodny front atmosferyczny, który po wejściu nad północno-zachodnią część kraju będzie stopniowo przesuwał się w kierunku centrum, a następnie na wschód i południowy wschód. Za frontem rozpocznie się napływ wyraźnie chłodniejszego powietrza polarnego morskiego z zachodu i północnego zachodu, podczas gdy przed nim, szczególnie nad południową i południowo-wschodnią Polską, przez większą część dnia zalegać będzie jeszcze bardzo ciepła masa powietrza.
W konsekwencji nad krajem powstanie znaczny kontrast termiczny. Na Pomorzu, północnym zachodzie i stopniowo również w zachodniej części Polski temperatura maksymalna będzie oscylować przeważnie w granicach 20–25°C, natomiast przed strefą frontową w centrum wartości mogą jeszcze osiągać około 28–30°C. Zdecydowanie najcieplej pozostanie na południu i południowym wschodzie, gdzie lokalnie możliwe będą 32–35°C. Wraz z przemieszczaniem się frontu granica pomiędzy gorącą a chłodniejszą masą powietrza będzie w ciągu dnia sukcesywnie przesuwać się na wschód.
W pasie związanym z frontem należy spodziewać się wzrostu zachmurzenia do umiarkowanego i dużego oraz przelotnych opadów deszczu. Początkowo więcej opadów pojawiać się będzie na północnym zachodzie i zachodzie, później strefa ta obejmie część północnej i centralnej Polski. Front nie będzie jednak jednakowo aktywny na całej swojej długości, dlatego opady będą miały charakter nierównomierny i miejscami mogą wystąpić jedynie punktowo. Na południowym wschodzie przez większą część dnia utrzyma się jeszcze więcej słońca i tam zmiana pogody dotrze najpóźniej.
Warunki do rozwoju głębokiej konwekcji nie będą szczególnie korzystne. W strefie frontowej pojawi się pewna chwiejność termodynamiczna, jednak jej rozmieszczenie będzie nierównomierne, a silniejszy rozwój pionowy chmur w wielu miejscach ograniczać będzie stosunkowo niewielka zawartość wilgoci oraz słabe wspomaganie ruchów wznoszących. Największe szanse na rozwój pojedynczych komórek burzowych wystąpią w godzinach popołudniowych, przede wszystkim w południowo-zachodniej części kraju oraz lokalnie w obrębie strefy frontowej. Burze, jeśli się rozwiną, powinny mieć przeważnie charakter krótkotrwały i słabo zorganizowany. Nie widać warunków sprzyjających powstaniu rozległego, trwałego układu burzowego.
W przypadku silniej rozwiniętej komórki głównym zagrożeniem będzie krótkotrwały intensywniejszy opad deszczu oraz lokalnie silniejszy poryw wiatru. Możliwe są pojedyncze wyładowania atmosferyczne, jednak aktywność elektryczna powinna pozostać ograniczona. Zdecydowana większość opadów związanych z przechodzeniem frontu będzie miała charakter przelotny i nieburzowy.
Wiatr w ciągu dnia będzie stopniowo skręcał na zachodni i północno-zachodni. Za frontem wzrośnie jego prędkość, szczególnie w północnej części kraju. Nad Bałtykiem przepływ będzie zdecydowanie silniejszy, z porywami odpowiadającymi miejscami około 7 stopniom w skali Beauforta. W głębi kraju wiatr pozostanie przeważnie umiarkowany, okresami porywisty.
W godzinach wieczornych i nocnych strefa frontowa będzie dalej przemieszczać się w kierunku wschodniej i południowo-wschodniej Polski. Za nią od zachodu nastąpi stopniowy wzrost ciśnienia oraz dalszy napływ chłodniejszej i bardziej stabilnej masy powietrza. Przelotne opady będą jeszcze miejscami występować w centrum, na wschodzie i południu kraju, natomiast od północnego zachodu powinno następować stopniowe zanikanie opadów i pojawiać się coraz więcej przejaśnień. Niedziela będzie więc dniem wyraźnego zakończenia okresu bardzo wysokiej temperatury w znacznej części Polski, przy czym na południowym wschodzie gorąca masa powietrza utrzyma się najdłużej.
