Prognoza tygodniowa od 31.08.2026 do 6.08.2026

Prognoza tygodniowa od 31.08.2026 do 6.08.2026
Początek września, mimo dość licznych opadów i miejscami burz, przyniesie sporo chwil ze słońcem, a także przyjemną aurę godną babiego lata. Miejscami termometry wskazywać będą nawet powyżej 25 stopni. Choć wyraźnie coraz krótsze, noce nadal będą dość ciepłe, głównie za sprawą chmur. Gdzie może zagrzmieć? Które regiony będą najcieplejsze? Sprawdzamy w naszej prognozie tygodniowej!
Ostatni dzień sierpnia będzie początkowo spokojny, z ogólnie umiarkowanym zachmurzeniem. Jeszcze przed południem może jednak popadać na południowym zachodzie i zachodzie kraju. Z biegiem dnia opady przesuną się do centrum, przynosząc tam dodatkowo burze. Zjawiska rozproszą się także na południe i wschód kraju, a w późniejszych godzinach kolejne, już w chłodniejszej masie powietrza, mogą pojawić się na północy. Burzom punktowo będzie towarzyszył grad oraz silny wiatr. Poza burzami zachmurzenie będzie na ogół umiarkowane do dużego, głównie za sprawą chmur piętra wysokiego. Po przejściu frontu ponownie zacznie się rozpogadzać. Noc może przynieść lokalne mgły i zamglenia, głównie tam gdzie wcześniej miały miejsce burze i opady, zwłaszcza na południu, wschodzie i w centrum Polski. Na termometrach zanotujemy maksymalnie od 20-22 stopni na wybrzeżu, przez 23-25 stopni w centrum, na zachodzie i północnym wschodzie, 26 na południu, do 27-28 kresek na południowym wschodzie. W nocy temperatura niemal wszędzie będzie oscylować w okolicach 14-16 stopni.
We wtorek, po gorącej końcówce sierpnia, czeka nas wyraźne ochłodzenie, z temperaturami sięgającymi od 18-20 stopni na północy kraju do 22-24 stopni na południu. Tego dnia w całym kraju zachmurzenie zmienne, związane z przemieszczającymi się przelotnymi opadami deszczu, a na północy i północnym wschodzie lokalnymi burzami. Opady będą miały chwilowo intensywne natężenie, najwięcej opadów spodziewamy się w północnej części kraju. Zwiększony gradient baryczny nad całym krajem spowoduje wzrost prędkości wiatru w porywach do ok. 30-50 km/h za dnia, lokalnie podczas burz przekraczający 60-70 km/h. Nocą temperatura spadnie do ok. 10-15 stopni, opady praktycznie w całym kraju ustaną, zachmurzenie wciąż będzie zmienne (od małego po duże). Wiatr osłabnie, z wyjątkiem północy, gdzie możliwe będą dalej porywy wiatru do 30-50 km/h, a nad samym morzem do 40-60 km/h.
Środa będzie na ogół deszczowym dniem na Pomorzu oraz południu kraju. W północnej części kraju z powodu wystąpienia efektu jeziora (Lake Effect) spadnie znaczna ilość deszczu pochodzenia konwekcyjnego, a na południu i południowym – wschodzie możliwe będą burze z intensywnym deszczem. Na północy kraju termometry nie wskażą powyżej 21 kresek, w pasie centralnym od Zielonej Góry do Lublina będzie to około 22 stopni, zaś na południu i południowym wschodzie do 24 stopni Celsjusza. Na północy będzie także wietrznie – w porywach do 40 km/h.
Czwartkowy dzień, od rana zaznaczy się zwiększonym zachmurzeniem na północy kraju. Dodatkowo z każdą kolejną godziną wzrastać będzie też prędkość wiatru, co będzie efektem wędrującego przez Skandynawię, płytkiego niżu. W godzinach popołudniowych pod chmurami znajdzie się już przeważająca część naszego kraju. Opady deszczu w formie przelotnej i konwekcyjnej występować mogą niemalże nad całą Polską, jednak największy rozwój komórek opadowych przypadnie na rejony północno-zachodniej i północnej części kraju. Tam też, wspomniane, wzmagające się porywy wiatru będą najbardziej odczuwalne, gdyż mogą przekraczać 50km/h w linii brzegowej. Wyraźnie zwiększony przepływ powietrza odczują także mieszkańcy na zachodzie i w centrum Polski – Taka wietrzna aura utrzyma się najprawdopodobniej przez kilka kolejnych dni. Wracając jednak do końcówki nadchodzącego tygodnia, temperatury także pozostawią wiele do życzenia. W ciągu dnia od 17 do 20 kresek na północy i krańcach południowych, do 21/23 stopni na pozostałym obszarze.
Piątek, nie przyniesie poprawy pogody. Od samego rana, przelotne opady deszczu będą pojawiać się na północy i północnym-wschodzie. Około południa, od Pomorza zachodniego zacznie wkraczać front atmosferyczny z bardziej rozległą strefą opadów, które miejscami będą intensywne. Front ten w kolejnych godzinach będzie wędrował dalej na wschód, przynosząc solidną porcję opadów i możliwych burz na obszarze województwa północnej a następnie północno wschodniej części kraju, gdzie dotrze już w godzinach wieczornych. Zagrzmieć i popadać może także na Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce oraz na Mazowszu. Dokuczał będzie także silniejszy wiatr, który na przeważającym obszarze Polski, może osiągać w porywach od 30 do 50km/h, zwłaszcza na zachodzie i na północy kraju. Najspokojniejsza aura ponownie przypadnie na południowe rejony Rzeczpospolitej. Jeśli chodzi o temperatury, najwyższych wskazań spodziewać należy się na zachodzie i południowym – zachodzie, gdzie słupki rtęci mogą dobić do 25/27 stopni Celsjusza. Nieco niższe wartości zanotują mieszkańcy na południu Wielkopolski, a także w woj. łódzkim i na Śląsku – tam od 23 do 25 stopni. W Małopolsce, Kielecczyźnie , a także na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie od 21 do 22 kresek. Najchłodniej w całym pasie północnej części kraju, tam maksymalnie od 17 do 19 stopni Celsjusza.
W sobotę front atmosferyczny znajdzie się już na południu kraju. Tam pojawiać się będą punktowo intensywne opady deszczu. Sytuację w południowej Polsce powinny śledzić zdecydowanie te osoby, które planują górskie wyprawy i wycieczki. Na pozostałym obszarze kraju także możliwe przelotne, punktowe opady deszczu. W późniejszych godzinach w północnej Polsce może pojawić się lokalnie silniejszy deszcz, także z możliwymi wyładowaniami atmosferycznymi. Noc ze sporą ilością przejaśnień, a na północny z zanikającymi, niezbyt silnymi opadami deszczu. Termometry pokażą tego dnia od 18/19 do 22 stopni w północnej i północno – zachodniej Polsce, od 18 do 20 stopni w pasie od Ziemi Lubuskiej po Mazowsze i Podlasie, na południu do 22/23 stopni. W obszarach górskich i podgórskich będzie chłodniej, od 16 do 18/19 stopni. Nocą termometry w kraju pokażą od 14 stopni na zachodzie po 15/16 na południowym – wschodzie. W górach do 12/14 stopni.
Niedziela będzie spokojnym dniem. Opadów można się spodziewać jedynie na krańcach północno – wschodnich. Na pozostałym obszarze Polski zachmurzenie zmienne, ale z szansą na przejaśnienia. Do wieczora wspomniane opady powinny zaniknąć lub opuścić nasz kraj. Pojawi się też więcej chwil ze słońcem. Noc spokojna, pogodna. Nad ranem w zachodniej Polsce mogą się pojawić przelotne, punktowe opady deszczu. Będzie to także umiarkowanie ciepły dzień. Termometry wskażą do 21/22 stopni w zachodniej i południowej Polsce. W centrum zobaczymy do 20 stopni, a na północy od 17 do 19 stopni, punktowo do 20. Chłodniej będzie też w górach, poniżej 20 stopni. Noc chłodna, z temperaturami od 10/11 stopni na północy, północnym- wschodzie, wschodzie i w centrum po 12/13 stopni na zachodzie i południowym – zachodzie. W górach temperatura może punktowo spaść poniżej 10 stopni Celsjusza.
Przypominamy: z uwagi na odległy termin, prognoza może różnić się od faktycznego stanu pogody danego dnia. Zachęcamy do śledzenia naszych profili w mediach społecznościowych, relacji na https://obserwatorzy.info oraz w Monitorze Burz.
