Prognoza tygodniowa od 23.03.2026 do 29.03.2026

Prognoza tygodniowa od 23.03.2026 do 29.03.2026
Ostatni, pełny tydzień marca, przyniesie nam zmienną pogodę. Po dominacji wyżu, nad Polską zapanuje niż pochodzenia śródziemnomorskiego, który sprowadzi bardziej dynamiczną, deszczową, a miejscami śnieżną. Czekają nas skoki temperatury i ciśnienia, miejscami możliwe będą także burze. Okresowo występować będą przymrozki i mrozy, przeplatające się z wysokimi, wiosennymi temperaturami. Gdzie spadnie śnieg? W których regionach pojawią się przymrozki? Gdzie możliwe będą opady śniegu? Sprawdzamy w naszej prognozie tygodniowej.
Pierwszy dzień tygodnia nie będzie się znacznie różnić od weekendu. Początkowo możliwe będą poranne mgły oraz przymrozki, które szybko ustępować będą dość pogodnemu niebu. Z biegiem dnia pojawiać się będą chmury, niosące lokalnie na północy, oraz w Tatrach słabe opady deszczu. Popołudniu i wieczorem przybędzie chmur na zachodzie kraju. Termometry wskażą mniej więcej wyrównane wartości, w zakresie od 12 do 15 stopni. Nieznacznie chłodniej będzie na północy – około 10-12 stopni. W nocy możliwe będą przymrozki w większości północnej, wschodniej i centralnej Polski, gdzie temperatura wyniesie około 0-2 stopnie. Cieplej będzie na zachodzie – do 2-3 stopni, oraz na południu, do 5 stopni na plusie.
We wtorkowy poranek przymrozki pojawić mogą się zarówno na wschodzie i południowym-wschodzie, w centrum, jak i na południowym- zachodzie Polski. W trakcie dnia nad całym krajem występować będzie umiarkowane zachmurzenie. Mimo tego, możemy liczyć na liczne przebłyski słońca. Na termometrach w całym kraju zobaczymy między 13 a 16 kresek, chłodniej będzie jedynie w górach, na wybrzeżu oraz Suwalszczyźnie – tam termometry wskażą 10 – 12 kresek. W Tatrach pojawić mogą się przelotne opady deszczu, a w wyższych partiach gór także śniegu. Wiatr wszędzie w porywach do 20-30 km/h, poza wybrzeżem, gdzie prędkość sięgać może 40 km/h.
W środę do Polski wkroczy od zachodu chłodny front atmosferyczny, który przyniesie opady deszczu. Strefa opadów wkroczy od zachodu a następnie, wraz z frontem, przemieści się stopniowo w kierunku wschodnim. Mimo to w większej części kraju będzie dość ciepło, a termometry pokażą do ok. 16-17 stopni, chociaż w zależności od czasu wkroczenia frontu na północnym zachodzie Polski może być nieco chłodniej (ale wcale nie musi, jeżeli front wkroczy dopiero późnym popołudniem lub wieczorem). Niestety, wiele wskazuje na to, że – przynajmniej w zachodniej połowie Polski – środa będzie ostatnim tak ciepłym dniem w nadchodzącym tygodniu.
W czwartek czeka nas kontynuacja załamania pogody w naszym kraju. Od rana ponownie zacznie się uaktywniać zblokowany przed dalszą wędrówką front atmosferyczny, związany z bogatym w wilgoć niżem śródziemnomorskim, którego centrum znajdywać się będzie nad chorwackim wybrzeżem. Od samego rana, padać będzie w linii od Opolszczyzny i Górnego Śląska, przez Kielecczyznę, Mazowsze i Podlasie – choć tych najbardziej długotrwałych i miejscami silnych opadów deszczu, przez cały dzień, spodziewać należy sie zwłaszcza w południowej i południowo zachodniej części Polski. Późnym popołudniem i wieczorem, nad woj. Opolskim inna Dolnym Śląsku, opady deszczu będą przechodzić w intensywne opady mokrego śniegu, które jeszcze w ciągu nocy z czwartku na piątek obejmą także województwo Wielkopolskie. Jeśli chodzi o temperatury – najcieplej będzie nad południowo wschodnią częścią kraju, tam od 12 do 14 stopni Celsjusza. Nieco niższe wartości rzędu 7-10 kresek, notowane będą w ciągu dnia na zachodzie, choć i tam, późnym wieczorem i w ciągu nocy termometry dość szybko poleca w dół, w okolice bliskie zera. Czwartkowe popołudnie najchłodniejsze będzie zaś w całym pasie nad którym zalegał będzie front z opadami – tam od 3 do 5 stopni Celsjusza.
W piątek powolna wędrówka niżu w kierunku Rumunii, posunie front atmosferyczny z opadami mieszanymi nad zachodnią Polskę i to właśnie w tym pasie opady będą najsilniejsze. Punktowo na południu, w centrum, a także w Wielkopolsce i na Ziemii Lubuskiej – za oddziaływaniem frontu, w godzinach popołudniowych dojdzie do rozwoju punktowej konwekcji. Piątkowy dzień, będzie także naznaczony dużym kontrastem jeśli chodzi o temperatury. O ile Termometry na wschodzie ,w najcieplejszym momencie dnia wskażą w okolicach 12/14 stopni Celsjusza, tak w zachodniej połowie kraju, nie będzie to więcej niż 2-3 kreski powyżej zera.
Sobota to kontynuacja dynamicznej pogody. Choć słońca będzie znacznie więcej – szczególnie na północy kraju – to przez cały dzień towarzyszyć nam będą opady przelotne i konwekcyjne w niemal całym kraju. Na południu będą miały ona bardziej ciągły charakter, a na południowym zachodzie możliwe będzie nawet pojawienie się śniegu i śniegu z deszczem. O poranku najniższe wartości wskażą termometry na Dolnym Śląsku i w górach, gdzie temperatura spadnie do 1-2 stopni powyżej zera (w wyższych partiach gór spodziewamy się delikatnych mrozów). Poza tym na południu i na zachodzie termometry wskażą 3-4 kreski, w centrum 6-7 stopni, a na wschodzie kraju, gdzie będzie najcieplej – nawet do 9-10 kresek na plusie. W ciągu dnia układ termiczny nie zmieni się znacząco. Na wschodzie spodziewamy się 13-14 stopni, w centrum i na północy 10-11, a na południu kraju zaledwie 3-4 stopnie na plusie.
Niedziela miejscami będzie deszczowa jeszcze na południu kraju, ale z biegiem dnia opady będą zanikać i ustępować rozpogodzeniom i słońcu. Poranek najchłodniejszy będzie na północy i na zachodzie kraju, gdzie termometry wskażą od 0 do zaledwie 1-2 stopni Celsjusza. W centrum spodziewamy się 3-4 kresek, a na południowych wschodzie nawet do 8-9 stopni na plusie. W najcieplejszym momencie dnia termometry wskażą od 7-8 kresek na północy, po 9-10 kresek w centrum i lokalnie do 11-12 stopni na Ziemi Lubuskiej, na Śląsku i na Lubelszczyźnie.
Przypominamy: z uwagi na odległy termin, prognoza może różnić się od faktycznego stanu pogody danego dnia. Zachęcamy do śledzenia naszych profili w mediach społecznościowych, relacji na https://obserwatorzy.info oraz w Monitorze Burz.
