Prognoza tygodniowa od 19.01.2026 do 25.01.2026

Prognoza tygodniowa od 19.01.2026 do 25.01.2026
Nowy tydzień podzielony będzie na suchy i bardzo mroźny początek, oraz cieplejszy, ale śnieżny koniec. Początkowo spodziewamy się na ogół bezchmurnego nieba i temperatur nocami spadających poniżej -20 stopni. Z kolei od czwartku pojawi się więcej chmur, chroniąc nas przed silnymi mrozami, ale przynosząc opady śniegu, miejscami chwilowo intensywne. Gdzie spodziewamy się najsilniejszych mrozów? W których regionach będzie śnieżnie? Gdzie czeka nas najwięcej słońca? Sprawdzamy w naszej prognozie tygodniowej!
Przed nami kolejny dzień ze stabilną, wyżową i mroźną aurą. W całym kraju czeka nas niemal bezchmurny dzień. Jedynie na krańcach wschodnich mogą pojawić się niegroźne, przejściowe chmury. Dodatkowo w kotlinach górskich mogą pojawić się poranne niskie chmury i mgły. Podobnie jak w poprzednich dniach, nasz kraj będzie na granicy strefy wpływu rozległego wyżu znad Rosji, przez co granica termiczna będzie bardzo wyraźna. Całodobowy mróz wystąpi na wschód od linii Koszalin-Piła-Częstochowa. Na zachód od tego pasa temperatura maksymalna sięgnie od 2 do nawet 4 stopni, zwłaszcza na południowym zachodzie. Lokalnie może być jeszcze cieplej, nawet do 6 stopni. Na wschodzie z kolei w najcieplejszym momencie dnia będzie od -2 do nawet -8 stopni na północnym wschodzie kraju. W nocy temperatura na wschodzie spadnie do -14 a miejscami nawet-18 stopni. W centrum i na zachodzie będzie z kolei od -3 do -6 stopni.
Wtorek rozpoczniemy bardzo mroźnie w woj. podlaskim, warmińsko-mazurskim, mazowieckim, lubelskim, świętokrzyskim i małopolskim, gdzie temperatura spadnie poniżej -15 stopni, a lokalnie nawet do -20 stopni. Na wyżynach mrozy będą słabsze z powodu silnej inwersji temperatury, przez co na przykład na południu małopolskiego i w górach mrozy będą łagodniejsze. Dodatkowo na wschodzie o poranku pojawią się marznące mgły oraz pył diamentowy. W dzień w całym kraju bezchmurnie i słonecznie, na zachodzie od 1 do 4 stopni powyżej zera, na wschodzie od -9 stopni na krańcach wschodnich i im bardziej na zachód w kierunku centrum kraju tym cieplej, ale do najwyżej -2 stopni. W nocy z wtorku na środę z powodu braku zachmurzenia bardzo szybko będzie spadać temperatura do nawet poniżej -20 stopni na wscchodzie kraju, do tego pojawią się mgły marznące. Wiatr słaby.
Środa to kontynuacja aury, jaką mieliśmy w poprzednich dniach. Dużo słońca nad całym krajem, nieco niegroźnych chmur na wschodzie i niskie temperatury. Środowy poranek będzie także bardzo mroźny, z możliwymi spadkami temperatury na wschodzie nawet poniżej -15 stopni Celsjusza. To także ostatni tak ładny dzień w tym tygodniu. Wieczorem od wschodu wkroczy większa strefa chmur, która w kolejnych godzinach przemieszczać się będzie na zachód kraju. Termometry pokażą w ciągu dnia do -10 stopni w centrum kraju, do -8/-9 stopni na północy i północnym- wschodzie oraz na wschodzie, na południu zobaczymy od 1 do 3/4 stopni Celsjusza, w Wielkopolsce podobnie. Na zachodzie i południowym- zachodzie termometry wskażą od 2 do 4 stopni, na północnym- zachodzie od -1 do 0 stopni. Nocą zachmurzenie powinno ograniczyć silne spadki temperatury. Na północnym- wschodzie, na wschodzie oraz w centrum zobaczymy do -15 stopni, w pasie od Pomorza po Górny Śląsk będzie do -10 stopni, w zachodniej Polsce do -5 a na południowym- wschodzie od -6 do -9 stopni. W górach tradycyjnie chłodniej.
Czwartek nie będzie się jakoś szczególnie wyróżniał od tego co od początku prezentuje bieżący tydzień. Poranek niezmiennie będzie bardzo mroźny we wschodniej i częściowo południowej i północnej części kraju. Tam słupki rtęci wskazywać będą od -12 do -16, a miejscami na Lubelszczyźnie czy Podkarpaciu nawet -17 stopni Celsjusza. W pasie województw zachodnich wartości te będą wyższe o kilka stopni, oscylując pomiędzy 6 a 9 kreską poniżej zera. Jedyną z istotnych różnic względem dni poprzednich, będzie zachmurzenie, które w ciągu dnia , będzie zajmować coraz to większą część najpierw wschodnich a następnie centralnych i częściowo południowych oraz północnych obszarów Polski. Nadal dużą ilością słońca, będą mogli cieszyć się mieszkańcy Pomorza zachodniego, Wielkopolski, Ziemi Lubuskiej czy też Dolnego Śląska, gdzie chmury przykryją niebo dopiero późnym wieczorem i nocą z czwartku na piątek. Popołudnie przywita nas temperaturami w granicach od 1 do 3 stopni powyżej zera na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie oraz na krańcach południowych – tylko tam wystąpią „plusy”. Na pozostałym obszarze od -3/-7 stopni na Pomorzu zachodnim, Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce oraz na Śląsku, do -9/-14 kresek w centrum, na północy oraz w pasie wschodniej części kraju. Na ogół opadów nie przewidujemy, choć bardzo punktowo na południu i południowym wschodzie mogą pojawić się symboliczne opady w postaci mżawki. Noc z czwartku na piątek i piątkowy poranek ponownie ze spadkami temperatur poniżej -8/-11 na terenie całego kraju.
Ogólnie piątkowa doba minie pod znakiem całodobowego mrozu. W najcieplejszym momencie dnia słupki rtęci oscylować będą w granicach od -3/-5 na zachodzie i południu do -7/-9 w pozostałych regionach. Wieczorem na południu mogą pojawić się słabe, przelotne opady śniegu z deszczem i śniegu. Najlepszą wiadomością jest to, że jak w czwartek tak i podczas piątkowego dnia – ze względu na możliwość pojawienia się nieco silniejszego wiatru, poprawi się znacząco jakość powietrza, zwłaszcza w środkowej i północnej Polsce.
Po pogodnym i słonecznym tygodniu weekend będzie pochmurny – mimo wszystko opadów spodziewamy się jedynie na południu i będą to opady śniegu. W sobotę poprószy słabo i przelotnie w południowo wschodniej ćwiartce kraju. Mróz dalej nie odpuści – o poranku na północnym wschodzie kraju spodziewamy się od -13 do -15 stopni Celsjusza. Im dalej na południowy zachód, tym cieplej. przez -10 w centrum, aż po -6 kresek na Dolnym Śląsku (w górach oczywiście może być zimniej). W najcieplejszym momencie dnia lokalnie u podnóży Karpat temperatura może zbliżyć się lokalnie do okolic zera stopni. Poza tym na południu wskazania termometrów będą się wahać od -2 do -5 stopni Celsjusza, w centrum utrzyma się temperatura oscylująca w okolicach -10 kresek, a na północnym wschodzie spodziewamy się -13 stopni. Dodatkowo temperaturę odczuwalną w kraju może obniżać wiatr sięgający w porywach do 40 km/h – nie jest to silny poryw, ale skutecznie może przyczyniać się do wychłodzenia organizmu.
Niedziela będzie nadal pochmurna i przyniesie nam kolejne opady śniegu – szczególnie intensywne mogą być one na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Wieczorem na południu kraju nie możemy wykluczyć słabych i przelotnych opadów deszczu. W nocy i o poranku silny mróz znów da o sobie znać mieszkańcom północno wschodniej Polski, gdzie temperatura spadnie nawet do -17 czy -18 stopni Celsjusza. I znów podobnie jak w sobotę im dalej na południowy zachód tym cieplej. Przez -10 stopni w pasie Koszalin – Lublin, -7 w pasie od Szczecina po Rzeszów, aż po -4 stopnie na Dolnym Śląsku. Odstępstwem od reguły będą za to obszary u podnóża Karpat, gdzie spodziewamy się temperatury 1-2 stopni na minusie. W ciągu dnia od południa napłynie trochę cieplejszego powietrza podnosząc temperaturę na południu (poza Dolnym Śląskiem) do nawet 3-4 stopni powyżej zera. Poza tym od -1 do -3 stopni w Polsce Centralnej i na Dolnym Śląsku przez 5-6 kresek na minusie na zachodzie i w linii Szczecin – Lublin, aż po -11 na północnym wschodzie ( i do -15 kresek na Suwalszczyźnie).
Przypominamy: z uwagi na odległy termin, prognoza może różnić się od faktycznego stanu pogody danego dnia. Zachęcamy do śledzenia naszych profili w mediach społecznościowych, relacji na https://obserwatorzy.info oraz w Monitorze Burz.
