Prognoza tygodniowa od 13.07.2026 do 19.07.2026

Prognoza tygodniowa od 13.07.2026 do 19.07.2026
Po generalnie chłodnym, deszczowym I wietrznym tygodniu, zwłaszcza na północy, w centrum i na wschodzie kraju, pogoda na chwilę wróci do tej typowo letniej. Już teraz na zachodzie mamy ciepłą i suchą aurę, a ta w kolejnych dniach będzie coraz śmielej wkraczać w głąb naszego kraju. Wraz z nią, miejscami wystąpią także kolejne burze, które lokalnie będą gwałtowne. Niestety letnia pogoda nie będzie stabilna, ani długotrwała – pod koniec tygodnia ponownie się ochłodzi, oraz powrócą burze i opady deszczu. Czy wróci upał? Jak długo będzie ciepło w większości kraju? W których regionach zagrzmi? Sprawdzamy w naszej prognozie tygodniowej.
W poniedziałek od rana w większości kraju dominować będą niskie chmury, z których lokalnie może popadać. Popołudniu zacznie się rozpogadzać w większej części Polski, głównie w centrum i na wschodzie, jednak tam miejsce zachmurzenia warstwowego szybko przejmą chmury kłębiaste. Związane z nimi będą przelotne opady deszczu, oraz miejscami burze. Nie wykluczone, że lokalnie na wschodzie kraju będą one gwałtowne. W nocy chmury zachmurzenie ponownie wzrośnie, a związane z zanikającymi burzami opady deszczu, utrzymają się na wschodzie i miejscami w centrum oraz na południu. Temperatura sięgnie maksymalnie od 18-20 stopni na Pomorzu Gdańskim, przez 22-24 stopnie na wschodzie kraju, 26 w centrum, do nawet 28 na zachodzie kraju. W nocy w górach oraz na wybrzeżu zanotujemy około 14-16 stopni, na pozostałym obszarze kraju od 16 do nawet 18 stopni. Choć noc będzie relatywnie ciepła, to wysoka wilgotność sprawi że temperatura odczuwalna może być niższa.
Wtorek zapowiada się bardzo przyjemnie w północnym i centralnym pasie Polski i burzowo w części południowej. Temperatura maksymalna w ciągu dnia wyniesie od 19 stopni na wybrzeżu do 26 w południowych częściach kraju. Od godzin przedpołudniowych, głównie w południowej Polsce będą powstawać burze niosące intensywne opady deszczu. Mogą one trwać go godzin nocnych. Reszta kraju na ogół pogodnie z dużą ilością słońca. Na Pomorzu temperatura w nocy może spaść do 10 stopni Celsjusza, na południu w najchłodniejszym momencie doby miejscami do 17 stopni.
Środa będzie kolejnym burzowym dniem w centralnej, południowej i wschodniej Polsce. Komórki burzowe pojawią się już w nocy z wtorku na środę, i przetrwają do rana. Po południu na południowym- wschodzie i wschodzie dojdzie do ponownego rozwoju konwekcji, która podobnie jak w poprzednich dniach przyniesie głównie zagrożenie zalaniami w skutek nawalnych opadów. Środa będzie ciepła – na wybrzeżu 22-23 stopni, a w pozostałej części kraju 23-28 stopni Celsjusza. Oprócz burz opady wystąpią także na Mazurach i Podlasiu.
W czwartek przeważać będzie, pogodna wyżowa aura z możliwością wystąpienia symbolicznych opadów jedynie na krańcach południowej części Polski. Do kraju napływać zacznie też coraz cieplejsza masa powietrza, co przełoży się na wzrost temperatur w całym kraju. Na zachodzie mogą pojawić się już wartości rzędu 29/30 stopni Celsjusza. Nieco mniej, bo w okolicach 26/28 kresek wskażą termometry na Pomorzu zachodnim, w centrum i na południu Polski. Zaś na wschodzie i północnym wschodzie będzie to od 24 do 26 stopni. Poza wspomnianymi, słabymi opadami na południu, czeka nas pogodna aura z dużą ilością słońca. Wiatr słaby, jednak nieco bardziej odczuwalny na północy, gdzie chwilami pojedyncze podmuchy mogą dochodzić do 30 km/h.
W piątek gorące powietrze wsunie się jeszcze bardziej w głąb kraju. W wielu miejscach na zachodzie i w centrum słupki rtęci wskażą powyżej 30 stopni Celsjusza. Na południu, wschodzie i w północnej części także wartości będą bardzo przyjemne i typowo letnie – od 26 do 28 kresek.
Poza wyższymi temperaturami, piątek różnił się będzie także większą dynamiką w pogodzie. Popołudniu od zachodu do kraju wkroczy front atmosferyczny z opadami deszczu i burzami. Strefa wspomnianych zjawisk, w kolejnych godzinach popołudniowych i późno popołudniowych, będzie się przemieszczać w kierunku środkowej Polski, gdzie wieczorem zacznie zanikać. Wraz z wędrówką frontu, na zachodzie wystąpią nieco zwiększone porywy wiatru do 40-50km/h.
Sobota zapowiada się dynamiczna – w całym kraju spodziewamy się przelotnych i miejscami intensywnych opadów oraz towarzyszących im możliwych burz. Najsilniejsze zjawiska mogą występować przede wszystkim na północy i w centrum kraju w godzinach wieczornych. Po ciepłym i przyjemnym poranku z temperaturą oscylującą od 17-18 stopni na północy po 20-21 stopni na południu, czeka nas miejscami gorący dzień. Najcieplej będzie przy wschodniej granicy gdzie spodziewamy się 30-31 stopni. Poza tym w centrum 27-29 stopni Celsjusza, a na zachodzie i północy termometry wskażą 20-21 kresek. Wieczorem na południowym zachodzie mogą pojawić się porywy wiatru dochodzące do 60 km/h.
Niedziela nadal dynamiczna i znów w całym kraju możemy spodziewać się opadów – będą one jednak krótkotrwałe i słabsze niż poprzedniego dnia. Mimo wszystko burze nadal miejscami będą możliwe. Poranek znów powita nas przyjemną temperaturą wahającą się od 15 do 17 stopni w niemal całym kraju – cieplej będzie za to na wschodzie, gdzie termometry wskażą 19-21 kresek. W ciągu dnia już bez upałów. Możemy liczyć na temperaturę sięgającą 19-22 stopni – i znów cieplej może być jedynie na wschodzie, tam 24 kreski.
Przypominamy: z uwagi na odległy termin, prognoza może różnić się od faktycznego stanu pogody danego dnia. Zachęcamy do śledzenia naszych profili w mediach społecznościowych, relacji na https://obserwatorzy.info oraz w Monitorze Burz.
