Prognoza tygodniowa od 10.08.2026 do 16.08.2026

Prognoza tygodniowa od 10.08.2026 do 16.08.2026
Przed nami tydzień ze zmienną aurą, raz z burzami, innym razem ze stabilną, słoneczną i gorącą pogodą. Będzie to więc kolejny powiew lata w tym roku. Mimo panujących upałów, nice będą jednak chłodne. Gdzie zagrzmi? Czy zjawiska będą gwałtowne? Jak wysokich temperatur możemy się spodziewać? Sprawdzamy w naszej prognozie tygodniowej!
W poniedziałek powrócą silne burze. Zagrzmieć może praktycznie w całym kraju, choć największe szanse będą na północnym wschodzie oraz w centrum. Tam też zjawiska będą najsilniejsze. Poza burzami pogoda będzie na ogół pochmurna i z przelotnym deszczem. Nie zabraknie jednak chwil ze słońcem. Na termometrach zobaczymy maksymalnie od 23-25 stopni nad samym morzem, przez 28 w górach, do 29-32 na pozostałym obszarze kraju.
Wtorek będzie chłodniejszy i spokojniejszy niż burzowy poniedziałek – przejście aktywnego frontu chłodnego podczas nocy spowoduje spadek temperatury względem dnia poprzedniego w całej Polsce. W regionie przybrzeżnym wystąpią także opady, wywołane efektem jeziornym – rozgrzane, wilgotne powietrze znad Bałtyku przesunie się nad chłodniejszy ląd, doprowadzając do rozwoju przelotnych opadów. Za dnia najcieplej będzie na południu, gdzie na termometrach odnotujemy do 22 kresek. Im dalej na północ tym chłodniej; w centralnej Polsce na dworze temperatura oscylować będzie w zakresie 20 stopni, zaś na północy około 18 stopni Celsjusza. Na południu niebo będzie przejrzyste, zaś im dalej na północ tym więcej zachmurzenia.
Środa to kolejny spokojny, przyjemny i ciepły letni dzień. W Polsce będzie nieco cieplej niż poprzedniego dnia – obszar z temperaturą w zakresie 22-23 stopni pokryje całe południe i centrum kraju. Cieplej będzie na południowym – zachodzie, lokalnie do 25 stopni Celsjusza. Opady wystąpią wyłącznie na północnym wschodzie i rejonie mierzei Wiślanej, gdzie deszcz pojawi się przelotnie w godzinach porannych i wczesnym popołudniem. Na północnym- wschodzie będzie także wietrznie – w porywach do 40km/h. Chmury wystąpią na północnym wschodzie, lecz zanikną wieczorem – akurat wczas do obserwacji częściowego zaćmienia Słońca.
Czwartek przywita nas typowo wyżową, piękną i słoneczną aurą. Od rana na przeważającym obszarze kraju, dominować będzie bezchmurne niebo. Nieco większe zachmurzenie piętra wysokiego może pojawić się jedynie w pasie województw wschodniej Polski. Temperatury od 19/21 stopni Celsjusza na Podlasiu, Kujawach, Warmii a także na krańcach południowych, przez 22/24 w centrum, oraz na południu. Najcieplej będzie na południowym- zachodzie i zachodzie – tam termometry wskażą od 25 do 27 stopni Celsjusza. Warto wspomnieć także o tym, nim nastanie czwartkowy dzień, a więc nocą ze środy na czwartek – czeka nas maksimum roju Perseidów, najaktywniejszego roju w ciągu całego roku, a więc słynna „Noc spadających gwiazd”.
W piątek coraz śmielej, od zachodu napływać zacznie gorąca masa powietrza, co przełoży się na kolejny tego lata, upalny weekendowy epizod. Zanim to jednak nastąpi, piątkowy dzień przeminie jeszcze z przyjemnymi temperaturami rzędu 22/25 stopni na wschodzie, w centrum a także częściowo na północy, do 26/28 na pozostałym obszarze kraju. Niewykluczone, że w zachodniej części Dolnego Śląska oraz Ziemii Lubuskiej – pokażą się pierwsze tego weekendu „30-stki”. Poza wspomnianymi temperaturami, w ciągu całego dnia nad całym obszarem Rzeczpospolitej królować będzie słoneczna i bezchmurna aura.
Sobota zapowiada się pogodna i słoneczna. W całym kraju spodziewamy się błękitnego nieba, a chmury pojawiać się będą tylko na chwilę i tylko częściowo. To kolejny dzień kiedy nie spadnie ani kropla deszczu. o Poranku termometry wskażą 18-20 stopni Celsjusza w całym kraju – cieplej może być jedynie na południowym zachodzie – tam 22-223 kreski. W południe na zachodzie zrobi się upalnie – możemy spodziewać się tam miejscami nawet 35 stopni. Im dalej na wschód, tym chłodniej. W centrum 29-30, a na wschodzie przeważać będzie temperatura sięgająca 27-28 kresek.
Niedziela nadal będzie pogodna z lokalnie snującymi się chmurami, ale tym razem mieszkańcy Polski północnej mogą liczyć na niewielkie, przelotne opady deszczu. Pozostała część kraju, bez opadów. Po nocy z soboty na niedzielę, która w wielu miejscach (szczególnie na zachodzie) zapowiada się tropikalnie, poranek będzie równie ciepły. Od 18-19 stopni na północy, przez 23-24 w centrum, 20-21 stopni na wschodzie, aż po 27 stopni Celsjusza na Dolnym Śląsku. W ciągu dnia znów upalnie – w centrum i na południu kraju termometry mogą wskazywać 33-35 stopni. Chłodniej będzie jedynie na północy, gdzie spodziewamy się 25-26 kresek na nizinach i 20-21 stopni na Wybrzeżu.
Burza jest zjawiskiem lokalnym i mimo dogodnych warunków nie musi wystąpić nad Twoją lokalizacją!
Pamiętaj! Każda, nawet najsłabsza burza stanowi zagrożenie i nie powinna być bagatelizowana!
Zachęcamy także do raportowania zaobserwowanych zjawisk za pomocą naszego Systemu Raportów.
