Prognoza tygodniowa od 30.03.2026 do 5.04.2026

Prognoza tygodniowa od 30.03.2026 do 5.04.2026
Przełom marca i kwietnia będzie ponownie bardziej wilgotny, choć nie widać silnych opadów w większości Polski. Co więcej, miejscami nie będzie to deszcz a śnieg. Większa ilość dynamiki w pogodzie sprzyjać będzie także częstym zmianom, dlatego też możemy dopiero wstępnie oszacować warunki na Wielkanoc. Wiele wskazuje na to że będzie ona umiarkowanie ciepła, ale pogodna. Gdzie wystąpią przymrozki? W których regionach może spaść śnieg? Jak wysokich temperatur spodziewać się należy w ciągu dnia? Sprawdzamy w naszej prognozie tygodniowej!
Poniedziałek zakończy krótkie ocieplenie, przynosząc też w większości kraju słabe opady deszczu. Okresowo pojawi się więcej przejaśnień jednak niebo na ogół zdominują chmury. O poranku miejscami mogą pojawić się mgły bądź przymrozki, zwłaszcza na północy i zachodzie kraju. Termometry maksymalnie pokażą do 10-12 stopni w centrum i na wschodzie, miejscami na południu i w centrum do 13-14 kresek na plusie. Zachód będzie już chłodniejszy i tam zanotujemy od 4 do 7 stopni. W nocy lekki mróz może pojawić się na Pomorzu, oraz na północnym wschodzie. Na pozostałym obszarze kraju temperatury oscylować będą w przedziale 1-5 stopni.
Wtorek upłynie pod znakiem słabych opadów deszczu na wschodnich krańcach kraju, śniegu, deszczu ze śniegiem i deszczu na krańcach południowych śląskiego i małopolskiego oraz przelotnych opadów deszczu, deszczu ze śniegiem i krupy śnieżnej na zachodzie kraju. Poranek zaczniemy z temperaturami od 2 do 4 stopni w całym kraju poza wschodem, gdzie termometry wskażą do 6 stopni. W dzień temperatura nieznacznie wzrośnie, w całym kraju na termometrach od 4 do 7 stopni, ponownie za wyjątkiem wschodu kraju i szczególnie okolic Zamościa, gdzie możliwe będą temperatury do 8-9 stopni. Na wyżynach przedgórskich w woj. śląskim i małopolskim oraz na Podhalu temperatury od -1 do +2 stopni, w partiach szczytowych Tatr nawet poniżej -5 stopni. W Tatrach możliwe są przyrosty pokrywy śnieżnej o 10 cm, na Podhalu o około 5 cm, na pozostałych obszarach wyżynnych południa małopolskiego i śląskiego przyrosty pokrywy o 2-5 cm. Temperatura odczuwalna w całym kraju będzie niższa o 3-5 stopni niż wskazania termometrów z powodu wiatru, który chwilami może być silny, w porywach do 45-50 km/h.
Poranek z wtorku na środę rozpocznie się mgliście na zachodzie kraju, Pomorzu i części centrum kraju. Najwięcej mlecznej zawiesiny znajdziemy na Wybrzeżu, dokładniej w województwie zachodniopomorskim, jak i lubuskim. Po drugiej stronie kraju, w woj. mazowieckim, lubelskim i podlaskim pojawią się opady deszczu w formie strefy opadowej, w której lokalnie intensywność deszczu będzie dość duża. Strefa opadów wraz z przemijaniem dnia dotrze do granicy ze Słowacją, doprowadzając do opadów śniegu w górach. Opady dotrą do województwa śląskiego, niewykluczone, że także opolskiego. Pozostała część kraju dozna przyjemnej pogody – w większości będzie bezchmurnie i ciepło, do 12 stopni Celsjusza. Pod kłębiastymi chmurami zasilającymi deszcz w opisanej strefie będzie znacznie chłodniej – do 4/5 stopni. We wschodniej części kraju pojawią się porywy wiatru do 40 km/h, które zanikną wraz z nadejściem nocy.
Czwartek przyniesie dużo słońca dla mieszkańców północnej części kraju. W pasie od Ziemi Lubuskiej, Wielkopolski i Pomorza zachodniego, przez Kujawy Mazowsze i Pomorze, aż po Warmię i Podlasie przez cały dzień stacjonował będzie wyż, który zagwarantuje niemalże bezchmurną aurę w tych rejonach. Pozostała część kraju przykryta będzie chmurami, zaś na krańcach południowych i południowo-wschodnich zalegać będzie mało aktywny front atmosferyczny przynależny do płytkiego niżu znad Rosji, który od samego rana, do wieczora, przyczyni się do występowania przelotnych opadów deszczu, z możliwością rozwoju pojedynczych chmur burzowych nad Podkarpaciem i Lubelszczyzną. Temperatury na przeważającym obszarze kraju, wahać się będą w granicach od 11 do 14/15 stopni Celsjusza, z czego najcieplej będzie na wschodzie. Dużo chłodniej będzie w strefie oddziaływania wspomnianego frontu – na tym obszarze wartości wyniosą od 4 do 7 kresek, a więc czeka nas dość spora rozbieżność. Nocą z czwartku na piątek, strefa opadów nadal utrzymywać się będzie nad południowo wschodnią częścią kraju.
W piątek chwil ze słońcem będzie zdecydowanie mniej. Od północnego zachodu nasunie się kolejny płytki układ niskiego ciśnienia, a wraz z nim wkroczy nam trochę więcej wilgoci, co niestety przyczyni się do wzrastającego i ogarniającego coraz większy obszar zachodniej i centralnej Polski zachmurzenia. Także na zachodzie, mogą pojawić się symboliczne opady deszczu. Wpływ odsuwającego się wyżu, który jeszcze dzień wcześniej stacjonował nad Bałtykiem, odczują jeszcze mieszkańcy północno wschodniej części kraju – i to właśnie tam zachmurzenie będzie najmniejsze, co oznacza więcej chwil ze słońcem. W pasie południowej części kraju za to większych zmian nie będzie. Nadal aurę kształtował będzie niż, tym razem znad Ukrainy. W ciągu dnia zachmurzenie całkowite , a na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie, także częściowo w Małopolsce, nadal może lekko popadać. Temperatury w niemalże całym kraju ukształtują się na poziomie od 11 do 13 stopni Celsjusza na zachodzie , w centrum i częściowo na południu i północy, do 14/15 kresek w woj. Lubelskim. Najchłodniej ponownie na krańcach południowych, w tym zwłaszcza w górach i na wybrzeżu – tam od 5 do 8 stopni Celsjusza.
Sobota zapowiada się przeważnie pochmurna, ale rozpogodzeń i słońca nam nie zabraknie. Słabe i przelotne opady mogą pojawić się jedynie na południu kraju. O poranku termometry wskażą od 1-2 kresek na północnym wschodzie, przez 3-4 w prawie całym kraju, aż po 5-6 stopni Celsjusza na zachodzie i lokalnie też w centrum. W najcieplejszym momencie dnia temperatura wzrośnie do 13-14 kresek w przeważąjącej części Polski. Chłodniej będzie jedynie na północy i w centrum, gdzie spodziewamy się 10-11 stopni, oraz w górach – tam 7-8 kresek. Najcieplej będzie na zachodzie gdzie termometry wskażą nawet do 15 kresek.
Niedziela będzie pełna słońca i pogodna. Zachmurzenie będzie się pokazywać, ale tylko przejściowo. Tego dnia nie spodziewamy się też opadów – niewielka szansa na deszcz pojawi się późnym wieczorem na północnym zachodzie, ale opady te powinny dotrzeć do naszego kraju już po północy. To będzie prawdziwie wiosenny dzień. Rano termometry wskażą od 4-5 kresek na wschodzie, po 8-9 stopni na zachodzie. W ciągu dnia za to, temperatura miejscami może przekroczyć nawet 20 stopni Celsjusza. Poza tym spodziewamy się od 13-14 kresek na wschodzie kraju, przez 15016 w centrum, aż po 18-19 stopni na zachodzie. Najcieplej będzie w okolicach Wrocławia, tam spodziewamy się wspomnianych wcześniej 20 stopni.
Przypominamy: z uwagi na odległy termin, prognoza może różnić się od faktycznego stanu pogody danego dnia. Zachęcamy do śledzenia naszych profili w mediach społecznościowych, relacji na https://obserwatorzy.info oraz w Monitorze Burz.
