Prognoza tygodniowa od 23.02.2026 do 1.03.2026

Prognoza tygodniowa od 23.02.2026 do 1.03.2026
Ostatni tydzień lutego będzie pierwszym od początku roku z dodatnimi temperaturami przez dłuższy okres czasu. Przyniesie też pierwsze, wiosenne burze. Choć zima jeszcze na dobre się nie skończyła, to najbliższe dni zapiszą się z dwucyfrowymi temperaturami na plusie w większości kraju. Będzie też deszczowo i okresami wietrznie. Mimo silnego ocieplenia, na krótko wrócą mrozy. Gdzie najbardziej się ociepli? W których regionach zagrzmi? Czy mrozy będą silne? Sprawdzamy w naszej prognozie tygodniowej.
Poniedziałek przyniesie pierwsze, wiosenne burze, oraz wiele wskazuje na to, że definitywny koniec zimy w Polsce w tym sezonie. Dzień będzie na ogół pochmurny, z szansą na większe rozpogodzenia na zachodzie i południu. Tam też mogą pojawić się wyładowania atmosferyczne. Przelotnie padać może w całym kraju, szczególnie mocno podczas przechodzenia burz, oraz w północnej i północno wschodniej części kraju. Dodatkowo spodziewamy się dość silnego wiatru, osiągającego na zachodzie i północy kraju do 60 km/h w porywach. W Bieszczadach wiać będzie jeszcze mocniej. Temperatura w ciągu dnia sięgnie do 10-11 stopni na południowym zachodzie, 8-10 na południu, 5-7 na północnym zachodzie i w centrum, do 4-6 na wschodzie i 2-4 na północnym wschodzie. W nocy lekki mróz może wystąpić na północnym wschodzie i lokalnie na Kaszubach. Poza tymi obszarami, na nizinach, temperatura w nocy wyniesie od 0 do 2 stopni, na południu i południowym zachodzie od 2 do 4. Również na Podhalu oraz w górach termometry pokażą nieznaczne spadki poniżej zera.
Wtorek będzie kontynuacją pochmurnej i deszczowej aury. Padać będzie w całym kraju, ale najdłużej opady utrzymają się w południowej jego części – ich zaniku spodziewamy się dopiero wieczorem. O poranku termometry wszędzie (z lokalnymi wyjątkami) wskażą dodatnią temperaturę. Od lekko ponad zera w górach i na północnym wschodzie, aż po 3-4 kreski na południowym zachodzie. W ciągu dnia nie spodziewamy się znacznego wzrostu temperatury. Na obszarach górskich i na północnym wschodzie utrzyma się ona w okolicy 1-2 stopni na plusie, z kolei w centrum i na zachodzie wzrośnie nawet do 6-7 stopni Celsjusza.
W środę kontrolę nad pogodą w naszym kraju przejmie wyż z południa. Choć lokalne opady mogą się pojawiać w centralnej części kraju, to dzień będzie raczej spokojny, a w drugiej połowie dnia pojawią się liczne przejaśnienia, a na zachodzie rozpogodzenia. Noc czeka nas chłodna – na północnym wschodzie i w Trójmieście termometry wskażą do -5 stopni Celsjusza. Im dalej na południowy zachód, tym cieplej – aż do linii Szczecin – Kraków, gdzie temperatura utrzyma się na plusie. W górach i przy zachodniej granicy znów spodziewamy się spadku temperatury poniżej zera – od 1-2 stopni na minusie na nizinach, po nawet -6 w górach.
W czwartek czeka nas dalsza stabilizacja pogody. Znajdziemy się w sektorze oddziaływania pomiędzy układem wysokiego ciśnienia znad Rosji oraz krańców niżu znad północnej Skandynawii. To przyczyni się do otwarcia „drogi” ku coraz śmielej postępującemu ociepleniu i napływie cieplejszych mas z południa, które już w ciągu czwartkowego dnia, ukaże się w postaci wyraźnie dwucyfrowych, plusowych temperatur w pasie zachodniej i południowo zachodniej Polski. Około południa słupki rtęci w rejonach Ziemi Lubuskiej i Dolnego Śląska, będą wskazywać już wartości rzędu 13/15 stopni Celsjusza. W pasie od Pomorza zachodniego przez Wielkopolskę, Opolszczyznę i Śląsk temperatury także wzrosną do okolic 11/12 kresek. Nieco chłodniej będzie w centrum oraz na Kielecczyźnie, w Małopolsce i na Podkarpaciu – tam od 5 do 7 stopni. Najniższe odczyty, bo od 2 do 4 kresek, wskażą pomiary stacji w północno-wschodniej części kraju i na krańcach wschodnich. Opadów w tym dniu, na przeważającym obszarze nie przewidujemy – te mogą się pojawić w formie przelotnych, zanikających komórek opadowych dopiero wieczorem w północno zachodniej Polsce. Poza tym dzień będzie pogodny z wieloma chwilami ze słońcem i niegroźnymi chmurami piętra wysokiego. Warto wspomnieć, iż na skutek niewielkiego gradientu ciśnienia pieniędzy zachodem a wschodem, przez cały dzień będziemy odczuwali nieco silniejsze porywy wiatru osiągające do 30-40km/h – zwłaszcza w centrum i na północy. Nocą na wschodzie temperatury jeszcze spadną do wartości „minusowych” (-2/-3 stopni Celsjusza). Na zachodzie będą balansować w granicach 5-8 kresek, zaś w pasie środkowej Polski od 1 do 3 stopni na plusie.
Piątek przywita dużą ilością słońca mieszkańców północnej, centralnej i południowej Polski. Popołudniu zaś , strefa z najczystszym niebem przeniesie się nad regiony południowo-wschodnie. Ostatni roboczy dzień tygodnia przyniesie także wyższe temperatury nie tylko na zachodzie i południowym zachodzie, ale także na południu (wyłączając Podkarpacie) w centrum i częściowo na północy. Na wskazanym obszarze temperatury od 13 do 16/17 stopni Celsjusza (im dalej na zachód, tym cieplej. Nadal najniższe wartości wskazywać będą termometry na Pomorzu, Warmii i Podlasiu, gdzie można liczyć na maksymalnie 3-4 kreski powyżej zera. W pozostałych regionach wschodniej i południowo wschodniej części kraju od 7 do 10 stopni. Wieczorem od północnego zachodu wkroczy mało aktywny front atmosferyczny, który przyniesie słabe, krótkotrwałe opady deszczu najpierw na Pomorzu zachodnim i Ziemi Lubuskiej a bliżej północy i nocą popada także na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce i na Pomorzu.
Sobota przyniesie nam relatywnie dużo słońca i rozpogodzeń, Mimo wszystko nie zabraknie też opadów – będą słabe i lokalne, a spodziewamy się ich przede wszystkim na zachodzie i północy. O poranku najchłodniej będzie w górach, gdzie temperatura może utrzymywać się poniżej zera. Poza tym na wschodzie 2-3 stopnie Celsjusza, w centrum 5-6 stopni, a najcieplej dzień przywitają mieszkańcy Polski zachodniej, gdzie termometry wskażą 8-9 kresek. W ciągu dnia na wiosenną aurę z temperaturą ponad 10 stopni może liczyć już niemal cały kraj – chłodniej będzie jedynie na północnym wschodzie i w wąskim pasie od Sudetów zachodnich po Włocławek – tak jedynie 6-7 kresek na plusie. Najcieplej za to będzie na południu i w centrum gdzie liczymy na 14-16 stopni Celsjusza.
Niedziela znów zasnuje się chmurami, choć mimo wszystko możliwe będą liczne przejaśnienia. Długotrwałych opadów spodziewamy się na południu i w centrum – choć generalnie będą słabe, to lokalnie mogą być umiarkowane. Mieszkańcy północnych obszarów Polski mogą za to liczyć na przewagę słońca w ciągu dnia i czyste niebo. Po ciepłej sobocie, będzie nieco chłodniej. Spodziewamy się o poranku od delikatnego mrozu lub 1-2 stopni na północy i południowych wschodzie, po 6-7 stopni na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. W ciągu dnia za to układ się odwróci i tam gdzie było najcieplej, temperatura za sprawą opadów pozostanie bez zmian (6-7 kresek), a tam gdzie było najchłodniej temperatura wzrośnie do nawet 12-13 stopni Celsjusza.
Przypominamy: z uwagi na odległy termin, prognoza może różnić się od faktycznego stanu pogody danego dnia. Zachęcamy do śledzenia naszych profili w mediach społecznościowych, relacji na https://obserwatorzy.info oraz w Monitorze Burz.
