Prognoza tygodniowa od 16.02.2026 do 22.02.2026

Prognoza tygodniowa od 16.02.2026 do 22.02.2026
Po odwilży w połowie poprzedniego tygodnia, weekend ponownie przyniósł nam ochłodzenie, a od piątku także opady śniegu w różnych częściach Polski. Druga połowa lutego zacznie się ponownie zimowo – początkowo z mrozem i dość dobrą pogodą, później z opadami śniegu i bardziej zimową aurą. Powrócą dwucyfrowe, nocne mrozy, a miejscami takie wystąpią także w dzień. Gdzie spadnie najwięcej śniegu? W których regionach będzie najzimniej? Czy powróci odwilż? Sprawdzamy w naszej prognozie tygodniowej!
Poniedziałek rozpocznie się dość pogodnie w praktycznie całym kraju. Jedynie na zachodzie niebo zdominują jeszcze niegroźne chmury, a na południu niskie obłoki i lokalne mgły. Te ostatnie będą z biegiem dnia zanikać, przynosząc lokalnie słaby śnieg. Około południa przez Sudety zacznie przechodzić strefa opadów śniegu znad Czech. Opady będą na ogół słabe i miejscami umiarkowane, w górach nieco silniejsze. Jednocześnie zachmurzenie wzrośnie w całym kraju. Do wieczora słabe opady śniegu ogarną większość południowo-zachodniej Polski. W nocy przemieszczą się do centrum i na wschód, a na zachodzie pojawią się opady przelotne, miejscami przechodzące w deszcz ze śniegiem. W całym kraju czeka nas całodobowy mróz, ponownie najsilniejszy na północnym wschodzie, oraz na Kaszubach. Tam w najcieplejszym momencie dnia może być około -10 stopni. Podkreślamy, mówimy tu o najwyższej temperaturze w ciągu całej doby. W większości wschodniej, północno-wschodniej i północnej Polski zanotujemy około -7 stopni, na północnym zachodzie, zachodzie i południu do -4, a miejscami na południowym wschodzie około -2. W nocy zacznie się ocieplenie na południowym zachodzie kraju, przynosząc tam przy wiejącym wietrze fenowym do 2-3 stopni na plusie. W pozostałej części południowej Polski zanotujemy około -4 stopni, w centrum i na północnym zachodzie będzie od -4 do -7 stopni, a na północy i wschodzie od -8 do -12. Jeszcze mroźniej będzie na północnym wschodzie – na Suwalszczyźnie zanotujemy poniżej -15 stopni.
Wtorek zaczniemy porcją opadów śniegu na zachodzie kraju, które będą przechodzić w opady mieszane, marznące, a następnie deszczu. Na wschodzie kraju pojawią się słabe opady deszczu, mogące lokalnie przechodzić w opady marznące i mieszane. O poranku temperatury najniższe na Suwalszczyźnie, gdzie zobaczymy około -11 stopni, od -9 do -6 na wschodzie, w centrum oraz na północy, od -5 do -2 na południu kraju, najcieplej rano na południowym zachodzie, gdzie termometry wskażą od -1 do +2 stopni. W dzień z zachodu przemieszczać się będzie układ niskiego ciśnienia z ciepłą masa powietrza, ciśnienie będzie ponownie szybko spadać. W godzinach popołudniowych na zachodzie kraju pojawią się opady śniegu przechodzące w opady marznące i mieszane, na północnym zachodzie będą to głównie opady śniegu, na południowym zachodzie głównie deszczu i deszczu marznącego. Wraz z przemieszczaniem się w głąb kraju opady deszczu przejdą w deszcz marznący, a opady śniegu na północy będą opadami śniegu z deszczem marznącym. Opady marznące występować będą również lokalnie w centrum kraju. Temperatura w dzień wyniesie najmniej na północnym wschodzie i wschodzie kraju, gdzie zobaczymy od -8 do -5 stopni, na północy kraju od -5 do -3 stopni, w centrum od -4 do -1 stopnia, najcieplej w pasie od małopolskiego przez śląskie, opolskie, dolnośląskie aż po lubuskie, gdzie zobaczymy od zera do +4 stopni. Wieczorem centrum wspomnianego niżu znajdzie się nad woj. zachodniopomorskim, na zachodzie, południu, w centrum kraju oraz na Pomorzu pojawią się opady śniegu, mieszane, deszczu marznącego oraz lokalnie deszczu (tam, gdzie temperatura będzie dodatnia, czyli na południowym zachodzie kraju). Lokalnie możliwe będą mgły w centrum i na zachodzie kraju. Wiatr umiarkowany, w porywach do 30-35 km/h, zachmurzenie całkowite z możliwymi chwilami przerwami w zachmurzeniu do zachmurzenia dużego.
Środa przyniesie nam śnieżną aurę, lecz trudno dokładnie powiedzieć gdzie. Największe prawdopodobieństwo na opad białego puchu znajdziemy we wschodniej części kraju oraz na krańcach południowo – wschodnich. Śnieg wystąpi w rozproszeniu, możliwie w całym kraju, zatem warto przygotować zawczasu łopatę. Za dnia opad śniegu wystąpi najpewniej na Wybrzeżu – tu możliwe będzie rozwinięcie się efektu jeziornego. Ponadto, opad wystąpi także w Sudetach i Tatrach oraz na ich pogórzach. W zakresie temperatur, noc z wtorku na środę będzie mroźna, lecz nie będzie to znaczny mróz. Za dnia, z południa wkroczy cieplejsza masa powietrza, dzięki której temperatura na pogórzach przekroczy zero, lecz zasięg wartości dodatni w zakresie północnym jest niepewny – w najbardziej północnym wariancie temperatury dodatnie dotrą do Warszawy i Łodzi. Noc z środy na czwartek będzie bardziej mroźna niż poprzednia; w większości północnej części kraju wystąpi mróz dwucyfrowy.
W czwartek, mieszkańców południowej Polski, czeka kolejna wizyta niżu, którego centrum będzie się przemieszczać wzdłuż Austrii, Słowacji i Rumunii.
Od rana na północy kraju, a dokładniej w rejonie Trójmiasta i Helu występować będą odsuwające się powoli przelotne opady śniegu. W pasie od Pomorza zachodniego i Ziemi Lubuskiej przez Wielkopolskę, Kujawy, Mazowsze i Podlasie będzie w tym czasie pogodnie i taka aura utrzyma się tam przez cały czwartkowy dzień. Wspomniany układ niskiego ciśnienia zaznaczy swoją obecność jeszcze przed południem. W pasie od południowego Śląska, przez Małopolskę, Kielecczyznę, a także na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie uaktywni się front atmosferyczny, który z małą popołudniową przerwą przyniesie niemalże całodniowe i nocne opady śniegu o natężeniu umiarkowanym i miejscami intensywnym w tym obszarze kraju.
Temperatury zaś będą dość zróżnicowane. Południowa połowa kraju, w ciągu dnia będzie balansować blisko „zera” bądź lekkiego minusa. Częściowo w centrum i na północy, zwłaszcza w miejscach w których zapowiadane są największe rozpogodzenia, będą się zmagać z wartościami rzędu -6/-8 kresek, a bliżej wieczora i nocą słupki rtęci spadną tam do wartości dwucyfrowych rzędu -12/-15 stopni Celsjusza.
W piątek do południa, front atmosferyczny z opadami śniegu nadal będzie się utrzymywał nad Małopolską i Podparciem, jednak z każdą godziną będzie przesuwał się już w kierunku Ukrainy. W pozostałej część kraju opady nie są prognozowane. W ciągu dnia jednak nad całą Polską zalegać będzie dość sporo chmur, stąd chwile ze słońcem będą ograniczone. Późnym popołudniem od zachodu będą postępować solidne rozpogodzenia związane z wyżem, którego centrum przesuwać się będzie wzdłuż naszej południowej granicy. To oczywiście oznacza kolejne dość szybkie spadki temperatur w godzinach wieczornych i nocnych i choć w najcieplejszym momencie dnia termometry wskazywać będą na przeważającym obszarze kraju od -2 do -5 kresek, tak wieczorem i nocą na południu, w centrum i na północy temperatury spadną do -11/-16 stopni Celsjusza. Warto wspomnieć, że piątkowa doba będzie także dość wietrzna na południu kraju. Tam pojedyncze porywy wiatru mogą dochodzić do 30-50km/h, a wyższych partiach gór, wiało będzie jeszcze mocniej.
Sobota początkowo przyniesie nam wędrujący z zachodu na wschód klin wyżowy, który zapewni na krótko słoneczną i stabilną aurę. Szybko za nim podążać jednak będzie strefa frontu z chmurami i opadami śniegu. Układ będzie dość dynamiczny, potencjalnie niosący opady mieszane i marznące. Za jego linią przemieszczać się będzie aktywny, ciepły sektor niżu, przynosząc przelotne opady deszczu i mieszane. Dodatkowo może dość mocno wiać. W dzień Polska będzie podzielona na zachód z dodatnimi temperaturami, miejscami nawet w okolicach 3-4 stopni, oraz mroźny wschód gdzie zanotujemy między -2 a -4, lokalnie do -6 stopni. Mróz utrzyma się także na północy i południu kraju – tam do około -3 stopni. W nocy strefa chłodniejszego powietrza oddali się bardziej na wschód i jedynie tam zanotujemy od 0 do -7 stopni, podobnie w górach. W pozostałych regionach od 0 do 2, a na południowym zachodzie do 4 stopni na plusie.
W niedzielę początkowo czeka nas kontynuacja cieplejszej i umiarkowanie pochmurnej aury z przelotnym deszczem. Na wschodzie początkowo jeszcze dominować będzie śnieg i deszcz ze śniegiem, jednak i tam stopniowo pojawi się sam deszcz. Popołudniu i wieczorem przez nasz kraj może przejść front chłodny, niosący silny wiatr, punktowo intensywne opady deszczu i być może lokalne burze. Cieplejsze powietrze ogarnie w ciągu dnia niemal całą Polskę – jedynie na południowym wschodzie będzie około -2 stopni, a w Bieszczadach do -6. W pozostałych regionach od 0 do 3-4 stopni na plusie. Cieplej będzie na zachodzie – do 5-6 stopni, a na południowym zachodzie być może nawet do 8-10 stopni na plusie. W nocy poza Podkarpaciem bez mrozów. Termometry wskażą na ogół od 1 do 3 stopni, na północnym zachodzie do 4, a na południowym zachodzie do 5-7 stopni. Na krańcach południowo-wschodnich zanotujemy około -2 stopni.
Przypominamy: z uwagi na odległy termin, prognoza może różnić się od faktycznego stanu pogody danego dnia. Zachęcamy do śledzenia naszych profili w mediach społecznościowych, relacji na https://obserwatorzy.info oraz w Monitorze Burz.
