Podsumowanie deszczowego weekendu

Odra we Wrocławiu, 23. czerwca 2020 roku około południa. Fot Daria Babś/Sieć Obserwatorów Burz
Za nami obfitujący w burze i nawalne opady weekend. W wielu miejscach w Polsce woda spowodowała poważne szkody w mieniu. Najpoważniejsze straty wystąpiły na południu kraju. Mimo braku deszczu we wtorek, sytuacja hydrologiczna nadal jest poważna. W najbliższych dniach deszcz powróci, głównie na południu Polski.
Od kilku dni sytuacja hydrologiczna w Polsce jest poważna. Napływ ciepłego i wilgotnego powietrza z południowego wschodu, znad Morza Czarnego, w obecności płytkich niżów z liniami zbieżności wiatru powdowiało powstawanie licznych, dobrze uwodnionych burz. Stacjonarny charakter układów z kolei sprzyjał długotrwałym, intensywnym opadom deszczu. Te natomiast akumulując się, podtapiały posesje i ulice. Przepełnione wodą opadową instalacje kanalizacyjne nie nadążały z odprowadzaniem wody. Tak było przykładowo w poniedziałek w Warszawie i okolicach, w Rzeszowie czy większych miastach Małopolski i Podkarpacia. Miejscami kilkudniowe sumy opadowe przekroczyły średnią miesięczną.

Suma opadów deszczu za okres od 19.06.2020 do 22.06.2020
Na załączonej grafice doskonale widać, gdzie spadło najwięcej wody. Intensywne opady najbardziej dały się we znaki południowej Polsce, gdzie górskie rzeki i liczne cieki wodne zostały już wcześniej w znacznym stopniu napełnione, przez wcześniejszą porcję burz i opadów. Warto przy tym zaznaczyć, że zalane miasta, zwłaszcza w miejscach daleko od rzek, to w większości problem niedrożnej lub źle zaprojektowanej kanalizacji burzowej. Niestety, nawet te najlepiej skonstruowane z trudem radzą sobie z nawalnym opadem. Miejska retencja większości Polskich miast oparta jest o szacunki klimatologiczne sprzed kilkunastu lub kilkudziesięciu lat, gdy dzisiejsze, niemal coroczne opady nawalne, były uznawane jako tzw. opad stuletni (z prawdopodobieństwem wystąpienia raz na 100 lat).
Stany alarmowe i ostrzegawcze na rzekach południowej Polski
Intensywne opady to nie tylko podtopienia w miastach, ale i wezbrania rzek i zbiorników wodnych, głównie w południowej części kraju. Na godzinę 18:00 dnia 23. czerwca, stany alarmowe notujemy na 12 wodowskazach w Polsce. Większość z nich znajduje się na Odrze w rejonie Oławy i Brzegu. Rośnie też poziom wody we Wrocławiu. Fala kulminacyjna ma dotrzeć do miasta dziś w nocy (23/24.06). Miejscami może spowodować podtopienia, ale nie powinna przynieść poważnej powodzi. Według aktualnych danych fala wezbraniowa trwa w danej lokalizacji około 48 godzin, po czym następuje stopniowy, ale wyraźny spadek poziomu wody.
Według danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, stany alarmowe występują na rzekach:
-Odra (Brzeg, Oława, Ujście Nysy, Ścinawa)
-Nysa Kłodzka (Ujście Nysy, Skorogoszcz)
-Stobrawa (Karłowice)
-Wisła (Jawiszowice)
-Trzebośnica (Sarzyna)
-San (Dynów, Przemyśl, Lesko)
Niestety jedynie wtorek był wolny od deszczu. W środę na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie ponownie możliwe będą miejscami intensywne opady i burze. Czwartek według wstępnych prognoz przyniesie z kolei przelotne, ale liczne i miejscami wydajne opady z burzami w poludniowo-wschodniej części kraju. Piątek i sobota nadal miejscami burzowe. Tylko w środę miejscami może spaść nawet ponad 50 mm opadów, a do końca tygodnia część prognoz sugeruje przeszło 80 mm opadów, lokalnie więcej. Najgorzej ma być na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu, ale praktycznie cała południowa Polska od jutra ponownie będzie w zasięgu opadów. To z kolei, w sytuacji licznych stanów ostrzegawczych i alarmowych na rzekach, może powodować kolejne podtopienia i wezbrania. Jak ostrzega Państwowy Instytut Geologiczny, możliwe są także osunięcia ziemi, związane z opadową aktywacją osuwisk, zwłaszcza w województwach śląskim, małopolskim i podkarpackim.
Treści zawarte w powyższym komunikacie mogą być wykorzystywane na prawie cytatu, bądź przeredagowane dla potrzeb tekstu, lub materiału radiowego, telewizyjnego czy tekstowego. Prosimy jednak o podanie Sieci Obserwatorów Burz jako źródła informacji.
W razie wykorzystania mapy sumy opadów, prosimy o podanie autora w następującej formie: Kamil Misztal/Sieć Obserwatorów Burz. Dane Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej RainGRS. Dane zostały przetworzone.
Spełniając jeden ze swoich celów statutowych, jakim jest rzetelne, niezwłoczne i nieograniczone informowanie w miarę posiadanych możliwości o stanie atmosfery i o zagrożeniach pogodowych wierzymy, że działamy fair wobec naszych odbiorców, oraz mediów. Wyrażamy również nadzieję, że i Państwo zagrają fair i zastosują się do naszego apelu o wskazanie źródła powyższych informacji.
Z wyrazami szacunku,
Biuro Prasowe Stowarzyszenia
Sieć Obserwatorów Burz
You must be logged in to post a comment.